Oleśnicki alpinista stanął na szczycie góry Kazbek

Oleśnicki miłośnik gór, Piotr Szkoła, ma za sobą wyjątkową wyprawę do Gruzji, której celem było wejście na jeden z najwyższych szczytów Kaukazu, sięgający 5047 m n.p.m.


REKLAMA

– To był mój pierwszy raz w tak wysokich górach. Moja przygoda z górskimi wyprawami trwa od kilku lat, ale dotąd były to głównie Tatry czy Alpy Niemieckie, więc przeskok był wyraźny – opowiada nam oleśniczanin.

Jak sam przyznaje, wyjazd traktował w kategorii wyzwania. – Chciałem sprawdzić siebie i swoje możliwości – słyszymy. Pan Piotr przygotowany musiał być na każdą możliwość, bowiem góra (będąca drzemiącym wulkanem) znana jest z gwałtownych załamań pogody i wielu niebezpiecznych szczelin w drodze na szczyt.

– Ekwipunek był dość spory. Wszystko dźwigasz na plecach. W sumie ponad 20 kg. Mnóstwo ciuchów, wełniana bielizna, kilka par rękawiczek, namiot, kuchenki i wiele innych rzeczy. I spory zapas jedzenia oraz picia. To drugie rozrzedza krew i zapobiega chorobie wysokościowej. Mnie na szczęście nic nie było – wyjaśnia nasz alpinista.

szkola_kazbek_003

Pomimo obaw, wejścia na wierzchołek udało się dokonać bez większych problemów i zajęło 5 dni.

– Atak szczytowy został przeprowadzony z obozu na lodowcu, na wysokości 4200m. Uważam to za optymalny czas, ale przygotowany byłem nawet na 2 tygodnie. Pogody nie przewidzisz, a głupio byłoby pojechać i nie wejść – opowiada nam odważny oleśniczanin.

szkola_kazbek_004

– Dzień wcześniej zrobiliśmy wyjście aklimatyzacyjne, a piątego dnia o 5 rano ruszyliśmy z obozowiska na lodowcu Gergetina na szczyt. Pogoda dopisała i poza odmrożonymi palcami obyło się bez większych przygód. Najgorsze co mnie spotkało, to chyba wyjście za potrzebą o 1 nocy na tak dużej wysokości. Ubierania się i rozbierania było w sumie ze 30 minut – opowiada pół żartem Szkoła.

szkola_kazbek_006

Drugim celem wyjazdu był najwyższy szczyt Armenii (4095 m), ale w wejściu na niego przeszkodziła kontuzja. Zaoszczędzony podczas wyprawy na Kazbek czas pozwolił jednak na krajoznawczą wycieczkę po obu krajach.

– Udało się w Gruzji i Armenii zobaczyć naprawdę wiele miejsc, za którymi stoją niezwykle ciekawe historie, więc wyprawa na pewno na długo zostanie w pamięci – kończy pan Piotr.

szkola_kazbek_002

BM, fot.P.Szkoła

REKLAMA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Wyświetl pełną wersję strony