Trener Pogoni Oleśnica: na wiosnę czekamy pełni optymizmu

jurasik

Trener Pogoni Oleśnica Marcin Jurasik analizuje przebieg rundy jesiennej i zapowiada, że wiosna powinna być w wykonaniu jego piłkarzy zdecydowanie lepsza.

- Początek sezonu faktycznie nie należał do najlepszych. Przytrafiły nam się kontuzje kluczowych zawodników: Piotrka Kotwy, Adriana Miodka, Pawła Bezaka – przez co nasza siła w ataku znacząco się osłabiła i na dobrą sprawę do 7 kolejki graliśmy bez napastników. W dodatku terminarz rozgrywek też nas nie rozpieszczał, ponieważ w tych 7 kolejkach graliśmy z trzema spadkowiczami z III Ligi (Foto-Higiena Gać, Polonia Świdnica, Bystrzyca Kąty Wrocławskie). Ponadto z Sokołem Wielka Lipa i Kobierzycami, które też są mocnymi drużynami – zauważa szkoleniowiec MKS-u.

REKLAMA

Jednocześnie nie dziwi się głosom krytyki, które czasami pojawiały się na stadionie. –  Naturalne jest to, że kibic przychodzący na stadion w wolną sobotę, chce zobaczyć jak jego drużyna strzela bramki i wygrywa mecze. Jest to zupełnie zrozumiałe z punku widzenia kibica. Natomiast my w klubie spokojnie przez ten cały trudny czas pracowaliśmy z zawodnikami, ponieważ wiedzieliśmy, że nie możemy skupiać się na sprawach, na które nie mamy wpływu (kontuzje zawodników). W tym czasie odbyło się bardzo dużo rozmów indywidualnych z zawodnikami, trenerami, fizjoterapeutką czy prezesem, ale po każdej z tych rozmów wniosek był jeden – tylko spokojna i ciężka praca prędzej czy później przyniesie efekty. Tak też było tym razem – tłumaczy Jurasik.

Według niego punktem zwrotnym w tej rundzie był niewątpliwie mecz derbowy z Wiwą Goszcz. – Z którą nie wygraliśmy już od kilku spotkań. Tym razem było inaczej. To my cieszyliśmy się z trzech punktów. Od spotkania z Goszczem wygraliśmy pięć spotkań, trzy zremisowaliśmy i tylko raz przegraliśmy. Pokazuje to, że obraliśmy dobrą drogę – drogę spokojnej i ciężkiej pracy. Druga faza rundy była dla nas zdecydowanie lepsza, a każdy kolejny mecz powoli wyciągał nas z 13 pozycji w ligowej tabeli. Po 15 kolejkach plasujemy się na 5 miejscu. Zdajemy sobie sprawę, że liga jest punktowo „spłaszczona”, ale jak mówi przysłowie „co nas nie zabiło to nas wzmocni”. Pełni optymizmu czekamy na przyszłą rundę . Należą się ogromne brawa dla zawodników za włożoną pracę i za serce, jak również dla naszego kierownika Pana Zenona Olewińskiego oraz trenerów drużyn juniorskich, z którymi ściśle współpracujemy – dodaje młody trener. Podkreśla też fakt, że w obecnej edycji rozgrywek w zespole seniorów wystąpiło 24 zawodników, na swój debiut w zespole seniorów zapracował junior Natan Świerczyński.

Niebawem zespół wróci do treningów i rozpocznie przygotowania do rundy rewanżowej. – Teraz był czas na zwolnienie obrotów i zasłużony odpoczynek. Zawodnicy, którzy leczyli jeszcze urazy indywidualnie pracowali z fizjoterapeutką Weroniką Kucharską. Zawodnicy, którzy byli w pełni sił dostali chwilę wolnego, po czym przystąpili do pracy indywidualnej. Do treningów wrócimy 16 stycznia, sprawdzimy się też oczywiście w sparingach. W okresie przygotowawczym zmierzymy się z takimi zespołami jak Skalnik Gracze (IV liga opolska), FC Wrocław Academy (CLJ), Lechia Dzierżoniów (III liga), Polonia Trzebnica (klasa okręgowa) i GKS Mirków- Długołęka (A klasa) – powiedział nam trener Marcin Jurasik.

REKLAMA

Komentarze są wyłączone.

Wyświetl pełną wersję strony