Trener G.Graf: trzeba wiedzieć, kiedy ze sceny zejść…

olimpiatrening_013

Na stronie Olimpii Oleśnica pojawiła się rozmowa z byłym już trenerem zespołu Grzegorz Grafem, odsłaniająca nieco kulisy rezygnacji szkoleniowca z prowadzenia drużyny.

To na pewno nie była łatwa decyzja. Jak długo układałeś sobie w głowie tę decyzję, że chcesz zrezygnować z funkcji trenera Olimpii?

REKLAMA

Już od kilku tygodni ta decyzja chodziła mi po głowie, seria porażek i kilka innych rzeczy nie motywowało mnie do dalszej pracy. Powiedziałem prezesowi, że jeśli przegramy ostatni mecz to odchodzę. I tak się też stało.

Poczułeś, że doszedłeś „do ściany” i dalej tej drużynie jako trener więcej dać nie możesz?

Tak właśnie poczułem, trzeba wiedzieć, kiedy ze sceny zejść…Mam nadzieję, że przynajmniej część kwestii, które chciałem im przekazać zapamiętają.

Jakie były główne powody Twojej decyzji? Słabe wyniki, podejście do gry i treningów zawodników? Inne elementy?

Przede wszystkim straciłem motywację do dalszej pracy na co złożyło się kilka czynników: kiepska frekwencja na treningach, nie wspominając o meczach, gdzie np. w dniu meczu trzeba było dzwonić po niektórych chłopakach i pytać się czy będą na meczu! Jak ja jako trener mogłem się przygotować do meczu nie wiedząc kogo zastanę na zbiórce ?!

Przez pierwsze dwa sezony wydawało się, że tak „koleżeńskie” relacje z większością zawodników były atutem Grzegorza Grafa. Teraz chyba przybrały one brak  profesjonalnego podejścia i poszanowania do Twoich obowiązków? Oczywiście nie przez wszystkich graczy.

Ostatnio Piotr Nowak (obecny szkoleniowiec Lechii Gdańsk przyp.red.) powiedział – „ im bardziej zawodnicy poznają trenera, tym szybciej jego przygoda w klubie się kończy”. Mnie już poznali na wylot, bo jesteśmy też kolegami poza boiskiem. Szkoda tylko, że przez olewatorskie podejście kilku osób cierpi cała drużyna.

Śmiało można powiedzieć, że rozgrywki w lidze okręgowej niektórych zawodników przerosły. Kto najbardziej zawiódł?

Można tak powiedzieć, ale mogłem przecież ich odpowiednio przygotować do występów w okręgówce tylko nie było jak skoro na treningach miałem po kilka osób.

Co byś zmienił jakbyś miał okazję od zera rozpocząć ten sezon 2016/2017 ?

Przede wszystkim mieć większą ilość zawodników plus jeszcze trzech młodzieżowców. Zwiększyłoby to rywalizację. Oczywiście trzeba by było odpowiednio zmotywować zawodników co normalne w dzisiejszych czasach. A do tego trzeba środków finansowych. Wprowadzić system nagród i kar.

Ogromnym atutem Olimpii była atmosfera, która budowała cały klimat i przekładała się na wyniki. Teraz zdaje się  było trochę inaczej…

W B czy A klasie wygrywaliśmy większość meczów i nie straszne nam były braki kadrowe, czy inne niedogodności ,także nasze morale były wysokie. W okręgówce było odwrotnie – seria porażek odcisnęła piętno na naszych nastrojach. W A klasie zawodnik mógł przejść „obok meczu” i nie było tego widać, bo inni nadrabiali. Teraz taki zawodnik znacząco osłabia zespół.

W Olimpii Oleśnica najdłużej pracowałeś w swojej dotychczasowej przygodzie trenerskiej. Całkiem ładny bilans – 44 wygrane, 19 porażek i 7 remisów, w bramkach 179 – 103. Czego Ci będzie teraz najbardziej brakować? Bo byłeś niewątpliwie zżyty z tą ekipą.

Będzie mi brakować wszystkich zwycięstw, ale także porażek, bo to zawsze dobra nauczka oraz część tego sportu, z których trzeba wyciągać wnioski. Żegnam się jako trener, ale jako zawodnik zostaję i będę chciał pomagać kolegom na boisku.

Jakie cechy powinien mieć Twój następca, aby zespół poszedł w górę? Może przychodzi ci jakieś nazwisko, które takie możliwości charakterologiczne posiada?

Powinien to być ktoś z zewnątrz ( taki Felix Magath hehe). A tak na poważnie, to nie mam typów…

Co teraz zamierza Grzegorz Graf? Wiadomo, że wciąż sprawa Twojego kolana nie pozwala nawet przewidzieć, kiedy będziesz mógł zacząć jakieś zajęcia sportowe, a co dopiero piłkarskie. Jednak to chyba jeszcze nie czas, żeby buty wieszać na kołku. Większe ciśnienie jest, aby wrócić na boisko jako piłkarz, czy szukasz kolejnych wyzwań trenerskich ?

Na razie odpoczywam, czeka mnie jeszcze 2 lub 3 miesięczna przerwa z powodu kontuzji kolana. Jak wspomniałem wyżej chcę jeszcze grać w piłkę ( przecież nie jestem taki stary). Jeśli nadarzy się okazja poprowadzenia jakiegoś zespołu to chętnie ją rozważę.

Masz czasem takie uczucie, że zostawiłeś „tonący okręt” uciekając od odpowiedzialności?

Zrezygnowałem w odpowiednim momencie, wiele elementów trzeba naprawić, ale to jest do zrobienia. Prezes ma na to całą zimę. Jestem spokojny o przyszłość Olimpii Oleśnica.

Rozmawiał Bartłomiej Kowalczyk/Olimpia Oleśnica

REKLAMA
  1. kibic

    Nie wiele ci mogę dać , nie wiele ci mogę dać , bo sam nie wiele mam. Idź w chuj i przyjdź w piątek

    (5)
  2. enej

    zalosne wypowiedzi, pierw chleje z druzyna a potem narzeka. zdawal sobie sprawe na co sie pisze takze panie ” trenerze” albo sport albo koledzy.

    (3)

Komentarze są wyłączone.

Wyświetl pełną wersję strony