Sparingi: hokej i samobóje w Solnikach, wygrane Olimpii i Pogoni

Przygotowania do nowego sezonu zmierzają ku końcowi. Jak poradziły sobie nasze zespoły w kolejnych towarzyskich potyczkach?


REKLAMA

Ostatni sparing przed sobotnią inauguracją IV ligi rozegrała na własnym boisku Wiwa Goszcz, która okazała się gościnna dla Polonii Trzebnica i uległa 2:4. Dla podopiecznych Józefa Klepaka był to już szósty mecz towarzyski przed nadchodzącym sezonem. Bramki dla Wiwy zdobyli Paweł Świtała oraz Mateusz Moskwa. Z kolei w drużynie z Trzebnicy na listę strzelców wpisali się Przemysław Stasiak(2) i Michał Wesołowski.

Podobnym wynikiem zakończył się kolejny test-mecz Olimpii Oleśnica. Zawodnicy Grzegorza Grafa w Kuropatniku ograli 4:3 miejscowy Gromnik. Jako pierwsi bramkę zdobyli oleśniczanie za sprawą Sławomira Polaka. Chwilę później gospodarze doprowadzili do wyrównania, a kilka minut później nawet prowadzili. Bramkę na remis dla Olimpii głową zdobył Sebastian Rachwał, a na prowadzenie Olimpię wyprowadził Rafał Zadka. Ekipa Gromnika jednak nie odpuszczała i ponownie mieliśmy remis w tym spotkaniu. W samej końcówce zwycięstwo drużynie z Oleśnicy zapewnił Polak, wykorzystując akcję sam na sam z bramkarzem.

Ze zwycięstwa cieszyli się także piłkarze Pogoni Syców, którzy pokonali 5:1 LZS Trzcinicę. Hattrickiem w tym spotkaniu dla Pogoni popisał się Łukasz Kociński. Po jednej bramce dołożyli Szymon Balcer oraz Wojciech Dryka. Przy tych bramkach asysty zaliczali Balcer(2) oraz Dryka.  Honor gospodarzy z rzutu karnego uratował Karol Ozdoba. Dla sycowian był to trzeci mecz sparingowy.

Pierwszy sparing rozegrali natomiast podopieczni Przemysława Kwietnia, którzy na własnym boisku podejmowali KS Łozina. Spotkanie obfitowało w bramki, a zakończyło się remisem 5:5. Już na początku bramkę zdobyli goście, a chwilę później prowadzili już 3:0, bo solniczanie dwukrotnie skierowali piłkę do własnej bramki. Jeszcze przed przerwą KS zdobył czwartą bramkę. Z czasem LZS zaczął odrabiać straty, a pierwszego gola zdobył Marcin Czachor. Kolejne cztery bramki były autorstwa Kacpra Magiery, w tym jedna w ostatniej minucie meczu, tym samym ustalając wyniki meczu. Chwilę wcześniej goście trafili piątą bramkę, a także mieli rzut karny, ale obronną ręką wyszedł z niego Łukasz Pustelnik, broniąc „jedenastkę”.

Po raz czwarty towarzysko zagrał Zenit Międzybórz. Ten sparing nie był udany dla międzyborzan, którzy musieli przełknąć gorycz porażki 1:3 z Baryczą Milicz. Jedyne i jak się później okazało honorowe trafienie dla zespołu z Międzyborza zaliczył Jakub Wlazło.

REKLAMA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Wyświetl pełną wersję strony