Puchar Polski: o włos od kolejnej sensacji w Grabownie Wielkim

bklasa_001

O krok od sprawienia sporej sensacji byli piłkarze Polonii Grabowno Wielkie w 1/16 Pucharu Polski strefy wrocławskiej, którzy dopiero po rzutach karnych ulegli Wratislavii Wrocław.

Spotkanie rozgrywane na boisku w Grabownie Wielkim po regulaminowym czasie gry nie znalazło zwycięzcy, a kibice obejrzeli cztery bramki. Pierwsza z nich padła w 24 minucie, a strzelcem okazał się Zieliński, piłka po jego strzale odbiła się od poprzeczki i o centymetry minęła linię bramkową. Trzy minuty przed przerwą do remisu doprowadził Piotr Pieczarka.

REKLAMA

W drugiej drugiej odsłonie, a dokładniej w 53 minucie ten sam zawodnik zdobył drugą bramkę dla zespołu z Grabowna Wielkiego. W 76 minucie ponownie na tablicy pojawił się remis, bo golkipera Polonii pokonał Radosław Antczak. Chwilę później nadeszła kolejna zła wiadomość dla gospodarzy. Czerwonym kartonikiem został ukarany Dariusz Karga. W końcówce więcej bramek nie padło, więc z konieczności musiały zostać rozegrane rzuty karne.

Rozstrzygnięcie padło dopiero po strzeleniu siedemnastu „jedenastek”. A w nich zwyciężyli zawodnicy Wratislavii, którzy zwyciężyli 9:8 i to oni zameldowali się w dalszej rundzie. Warto dodać, że ubiegłoroczny zwycięzca Pucharu Polski strefy wrocławskiej i finalista strzebla wojewódzkiego, czyli rezerwy Śląska Wrocław  uległ 1:3 Zachodowi Sobótka z klasy okręgowej.

REKLAMA
  1. egon

    „”Pierwsza z nich padła w 24 minucie, a strzelcem okazał się Zieliński, piłka po jego strzale odbiła się od poprzeczki i o centymetry minęła linię bramkową”!!!!! A Ty dziennikarzyno „sokole oko” to stałeś na linii bramkowej w tym czasie, czy też jesteś z grupy kolesi grających we Wratislavia Cantans? Widziałeś te centymetry czy klepiesz oklepane teksty zasłyszane od niejakiego Szpakowskiego!? Bramki nie było! Każdy, kto wie jak wygląda klepisko pod bramką gdzie niby padła bramka wie że to niemożliwe aby po strzale w poprzeczkę w taki sposób, piłka przekroczyła linie bramkową. No ale sędzia z je…go PZPNu widział bramkę z połowy boiska! do spóły ze swoim liniowym :) Z Ł O D Z I E J E ! Tak samo jak czerwonej kartki być nie powinno „za gadanie”- najbardziej gadającym od rzeczy na meczu był szczyl z gwizdkiem,typowy przykład zakompleksionego idioty, którego koledzy bili w szkole, a teraz gdy dostał tę odrobinę władzy na boisku to poucza, naucza cały świat. Żałosne dziennikarstwo Żałosny PZPN z tą swoja granda złodziei, WIELKA POLONIA!!! :)

    (-2)

Komentarze są wyłączone.

Wyświetl pełną wersję strony