Młodzież Akademii Piłkarskiej Oleśnica ze zmiennym szczęściem na początek rundy wiosennej

Młodzieżowe grupy Akademii Piłkarskiej Oleśnica zainaugurowały rundę wiosenną. 


REKLAMA

I tak trampkarze APO w wyjazdowym spotkaniu z Chrobrym Głogów musieli przełknąć gorycz porażki 1:4. Pierwsza bramka w tym spotkaniu padła po dośrodkowaniu z rzutu wolnego. W walce o górną piłkę Gracjan Skraburski spowodował odbicie piłki przez obrońcę z Głogowa i wychodzimy na prowadzenie 1:0. Później błędy w kryciu oraz brak zdecydowania we własnym polu karnym sprawiają, że dwukrotnie tracimy bramki po rzutach rożnych.

– Drużyna bardzo źle zareagowała po bramce na 2:1 dla Chrobrego. Nie było nas przez parę minut na boisku przez co zaraz po bramce na 2:1 tracimy gola na 3:1. Szkoda, bo mieliśmy jeszcze swoje sytuacje i wynik stykowy można było dogonić. A tak Chrobry w samej końcówce zamknął mecz strzelając na 4:1. Zabrakło nam w tym meczu konsekwencji w graniu tego co potrafimy. Popełniliśmy zbyt wiele błędów aby na tle mocnej drużyny z Głogowa ugrać więcej – podsumował mecz trener Mariusz Kartocha.

Bramka dla oleśniczan padła po samobójczym trafieniu jednego z zawodników Chrobrego. Okazja do poprawy już w najbliższą niedzielę – o godzinie 11 trampkarze APO zagrają w Oleśnicy mecz 2. kolejki Wojewódzkiej Ligi Trampkarzy z Chrobrym II Głogów.

APO: Krasinkiewicz, Olszak, Rysztak, Kaznowski, Terpis, Ropuszyński, Wróbel, Maliga, Barański, Skraburski, Uznański. Rezerwowi: Solbiati, Barski, Wolny, Cichosz, Hrehorowicz, Wydmuch, Szwak, Szymański.

W pierwszej grupie Ligi Okręgowej Młodzików występuje jeden z zespołów APO. Na inaugurację młodzicy pokonali 7:1 UKS SP Milicz. Trzy bramki dla oleśnickiej Akademii zdobył Jakub Skrzyniarz. Dwa trafienia zanotował Szymon Deszcz, a po jednym golu dołożyli Wiktor Bielecki oraz Stanisław Ciura.

APO: Lipiec, Perlik, Wrzesiński, Osiński, Tabisz, Kaleciński, Ciura, Łuczek, Koćwin, Skrzyniarz, Sobkowiak, Drzewicz, Bielecki, Noczyński, Bednarek.

Druga grupa także w składzie ma reprezentację Akademii Piłkarskiej Oleśnica, a ta zremisowała 2:2 z Parasolem Wrocław. – Czekaliśmy z niecierpliwieniem na ten mecz. Parasol to zawsze bardzo wymagający przeciwnik. Gra bardzo przyjemną dla oka piłkę przy zachowaniu dużej intensywności. Podobnie było w sobotę. Żeby wejść dobrze w mecz potrzebowaliśmy 10 minut. Szkoda, że przespaliśmy początek. Pierwsza połowa skończyła się wynikiem 2-0 dla nas po bramkach Morisa i Piotrka. Jednak nasza gra nie była dobra. Nie wykorzystywaliśmy pełnej szerokości boiska, zbyt wolno przenosiliśmy piłkę w sektory gdzie mieliśmy przewagę, a nasza intensywność gry w odbiorze piłki była zaledwie poprawna. – relacjonuje trener APO.

– W drugiej części spotkania nieznacznie poprawiliśmy te elementy ale nie wystarczyło to dla bardzo szybko grającego zespołu z Wrocławia. Prawda jest taka, że nie zasłużyliśmy naszą grą na wygraną. Szkoda, bo była szansa na strzelenie zwycięskiego gola w końcówce meczu, ale nie mogliśmy wstrzelić się w bramkę przeciwnika. Czuję się odpowiedzialny za wynik, bo osobiście odpowiadam za przygotowanie chłopaków i bardzo żałuję, że nie udało mi się dostatecznie zmotywować zespołu, aby w inauguracyjnym meczu nowej rundy cieszyć się 3 punktami. Pocieszający jest fakt, że mamy świadomość słabych stron i każdy z nas jest bardzo zmotywowany do pracy aby poprawić jakość. Z nadzieją spoglądamy na kolejne spotkania. – dodaje T.Jaszczyszak.

APO: Lis, Fryzowski, Fornal, Pycia, Maślanka, Wojcieszak, Ignasiak, Rzepka, Markowski – Sroka, Gawronkiewicz, Tęcza, Stępień, Zaskórski, Ogrodnik, Wieczorek, Zadka, Mielczarek.

apo-mlodzicy002

RED, źródło i fot. APO

REKLAMA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Wyświetl pełną wersję strony