Klasa okręgowa: młodzieżowy problem Olimpii, znów w 10, znów przegrani

olimpia_zachod008

W niedzielę piłkarze Olimpii Oleśnica grali w Brzegu Dolnym. I kolejny raz na boisko musieli wyjść bez jednego zawodnika…

Mecz pierwotnie miał być rozegrany w Oleśnicy, ale kluby zadecydowały o zmianie gospodarza (rewanż wiosną przy Brzozowej). Wyjazd już na zbiórce przedmeczowej stanął pod znakiem zapytania. Powód? Jedynym młodzieżowcem w kadrze oleśniczan był bramkarz Kamil Kruszyński. Drugim miał być Grzegorz Mochocki, który jednak ku zaskoczeniu nie stawił się na zbiórkę.

– Drużyna o jego nieobecności dowiedziała się na zbiórce, po tym jak zadzwonił do niego trener. To jest skandal – nie kryje wzburzenia prezes Oskar Olczykowski. – Zawodnik, znając naszą sytuację z młodzieżowcami, miał w poważaniu 15 dorosłych ludzi i wystawił drużynę do wiatru. Wiedząc, że mimo nieobecności na treningach ma pewne miejsce w składzie, a przede wszystkim, że cały zespół na niego liczy, nie poinformował nikogo o swojej absencji. Mamy XXI wiek, są telefony, Facebook i inne komunikatory, więc trudno o wymówkę. Takie zachowanie jest nieodpowiedzialne i nie będzie tolerowane – słyszymy.

To już drugi z rzędu mecz, gdy Olimpia zmaga się z takim problemem, który rzutuje nie tylko na wynik sportowy, ale też na wizerunek klubu. – To jest wstyd dla całej rodziny Olimpii. Tak jak przed tygodniem, mecz był do wygrania, ale grać 90 minut bez jednego piłkarza to w tej klasie rozgrywkowej ogromna różnica – kończy prezes.

Pomimo gry w “dziesiątkę” to podopieczni Grzegorza Grafa pierwsi wyszli na prowadzenie. Po rzucie wolnym trafił Michał Hałapacz. Kilka minut później rywala nie upilnował Tomasz Wyrwał i było 1:1. Kwadrans przed końcem defensor Olimpii znów nie popisał.

– Tomek wsadził na konia Przemka Rzepkę, ten stracił piłkę i zawodnik znalazł się sam na sam, wykorzystując na 2:1. Ostatnie kilka minut postawiłem wszystko na jedną kartę. Zagrałem na trzech obrońców i dwóch środkowych pomocników, a reszta na atak! Ale niestety, nie udało się już odrobić straty. Szkoda, bo chłopaki naprawdę harowali jak woły, a dwa indywidualne błędy zniweczyły wszystko. Zwycięstwo było spokojnie w naszym zasięgu. To była chyba najsłabsza ekipa, z którą graliśmy w okręgówce, ale co z tego, skoro mają więcej punktów od nas… – komentuje mecz „Tafu”.

Olimpia: Kruszyński – Antosiewicz, Piasecki, Rzepka, Wyrwał (78. Mrowicki), Hałapacz, Olczykowski (83. Sikora), Smyczyński, Rachwał (75. Polak), Sopart.

  1. pytamsię

    no i gdzie to sprostowanie ? dlaczego nie napiszecie o „fantastycznym” trenerze i jego dobrej,ale krótkiej pamięci ?

    (4)
  2. kibic piłkarski

    Połączyć to jako Olimpia-Pogonią II i problem kadrowy zniknie :) i wszyscy będą zadowoleni .

    (-3)
  3. Kibic

    Zwycięstwo było w zasięgu no dobry żart Olimpia oprócz bramki miała jeszcze jedna sytuację sam na sam a Brzeg Dolny 2 poprzeczki słupek do pustaka z 5m

    (0)
  4. Kibic

    To jest drużyna? To są koledzy, rodzina ? Chyba jakieś kpiny. Robicie z jednego z was najgorszego. A sami nie raz wystawianie drużynę. Nie raz na meczu było widać któregoś pijanego na ławce albo na trybunach. Ogarnijcie się, bo nie długo nie zostanie po was nawet ślad!

    (0)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Wyświetl pełną wersję strony