IV liga: Pogoń i Wiwa w pokonanym polu

Nie zaliczą do udanych trzeciej kolejki pilarze Pogoni Oleśnica i Wiwy Goszcz. Obie drużyny kończyły swoje spotkania w pokonanym polu.


REKLAMA

Oleśniczanie na własnym boisku mierzyli się z Polonią Stal-Świdnica. Goście okazali się lepsi i zwyciężyli w Oleśnicy 2:0. W sobotnie, upalne popołudnie spotkanie nie najlepiej zaczęło się dla gospodarzy. Już w 12. minucie boisko musiał opuścić Paweł Bezak, z powodu poważnej kontuzji ręki. Tym samym Pogoń musiała sobie radzić bez napastnika, bo nadal niedostępny jest Piotr Kotwa. W miejsce  „Beziego” został wprowadzony Szymon Bartnik, który jest nominalnym obrońcą. I to właśnie Bartnik miał świetną okazję do zmiany rezultatu, lecz jego strzał z woleja z linii bramkowej wybił jeden z graczy Polonii. Do przerwy utrzymał się bezbramkowy remis.

Po zmianie stron wyraźnie lepsi byli goście, którzy powinni prowadzić w 51. minucie, ale Grzegorz Borowy z bliskiej odległości uderzył niecelnie. Cztery minuty później „Synu” skapitulował. Dośrodkowanie Wojciecha sowy na bramkę zamienił Łukasz Kot. Po godzinie gry było już 2:0, kiedy to składną akcję polonistów sfinalizował kapitan Grzegorz Borowy. Więcej bramek w tym spotkaniu nie padło.

Pogoń: Rogala – F.Szczypkowski, Siódmiak, Koselski, Karga, Pucek, Zapał(Gryglicki 80), Sepetowski, Galik(Kotwicki 72), Korcik(Król 68), Bezak (Bartnik 12).

Powodów do radości po końcowym gwizdku nie mieli także zawodnicy Wiwy Goszcz. Do przerwy goszczanie prowadzili 3:1, lecz w końcówce drugiej odsłony dali sobie wydrzeć wygraną i ostatecznie przegrali 3:4 z Unią Bardo. Podopieczni Józefa Klepaka zaczęli od mocnego uderzenia. Już w czwartej minucie po indywidualnej akcji prawą stroną prowadzenie Wiwie dał Tomasz Swaczyński. W 34. minucie kontratak lewą stroną na bramkę zamienił Dawid Wołkowski i Wiwa prowadziła 2:0. Na dwie minuty przed końcem pierwszej połowy jeden z zawodników Unii pociągnął w polu karnym za koszulkę gracza Wiwy i sędzia bez wahania wskazał na jedenasty metr. Golkiper gospodarzy rzut karny wykonywany przez  Pawła Świtałę obronił, lecz przy dobitce był bezradny. Tuż przed przerwą arbiter podyktował kolejny rzut karny. Tym razem po zagraniu ręki piłkarza Wiwy, a pewnym egzekutorem okazał się Krzysztof Czachor.

Na początku drugiej odsłony rzut wolny wykonywał Czachor, a Adrian Naskrętski nie zdołał chwycić piłki, dopadł do niej Michał Szabat i doprowadził do kontaktowego wyniku. W 75. minucie piłka po strzale jednego z piłkarzy Unii zatrzymała się na poprzeczce. W pierwszej minucie doliczonego czasu gry sprzed pola karnego nie do obrony uderzył Kamil Kusek, który doprowadził do remisu. Druga połowa zdecydowanie należała do gospodarzy. Jakby tego było mało w kolejnej akcji zwycięstwo piłkarzom z Barda zapewnił Damian Okrojek.

Wiwa: Naskrętski – Cybulski, Kwaczewski, Dudek, Sitek, Moskwa, Świtała, Wołkowski(46 Rusiecki), Nowak (63 Zawierta), Fajkowski, Swaczeński(89 Śląski).

REKLAMA
  1. Gienek

    Ja się pytam gdzie była policja ? Po mieście grasuje jakaś banda zwyrodnialców a policji zero. Co niby miała ochrona zrobić ?

    (2)
  2. kibic 35

    Grzegorz Borowy a nie Borowski.Słaby mecz w wykonaniu zawodników Pogoni.Widoczny aż nadto był brak jakiegokolwiek napastnika w przodzie po niestety nieszczęsliwej kontuzji Bezaka.Teraz w prodzie nie ma żadnego napastnika i podejrzewam ze w tym wypadku będzie Pogoni cięzko o punkty póki ta sytuacja sie nie zmieni.

    (-2)
  3. kibic

    Bydło ze Świdnicy pobiło naszego juniora nikt nie reagował, a prezes przyniósł im picie , żenada !

    (3)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Wyświetl pełną wersję strony