Grupy bambinisów Akademii Piłkarskiej Oleśnicy na turnieju w Namysłowie

Grupy bambini Wojciecha Koksztysa mają za sobą występ na turnieju piłkarskim organizowanym przez Start Namysłów. 


REKLAMA

Turniej dedykowany był dla chłopców z rocznika 2010, a rozgrywany był w formule każdy z każdym. Oznaczało to mnóstwo emocji przez blisko cztery godziny nieustannej gry. Pierwszy gwizdek turnieju rozbrzmiał tuż po godzinie ósmej, kiedy najmłodsi adepci APO podejmowali zespół M – GKOiS Praszka, pomimo utrzymującego się wyniku 3:1 dla drużyny przeciwnej, drużyna APO zdołała doprowadzić do wyrównania. Trema związana z pierwszym meczem została zażegnana, a końcowy wynik spotkania, 3:3 odzwierciedlał bardzo ofensywną grę obu drużyn.

Kolejnym przeciwnikiem była Pogoń Syców, mecz zakończył się co prawda jednobramkowym zwycięstwem APO, aczkolwiek ilość stworzonych sytuacji oraz całkowita kontrola spotkania, pozostawiała spory niedosyt ze zdobyczy bramkowej. Chłopcy raz za razem w trakcie spotkania łapali się za głowy i zastanawiali, w jaki sposób futbolówka znów minęła słupki bramki.

Po doskonałym początku turnieju, nadszedł czas na najtrudniejsze spotkania z gospodarzem turnieju, który do gry wystawił dwie drużyny. Przy ogłuszającym wręcz dopingu miejscowej publiczności, przez długi czas utrzymywał się wynik remisowy – 1:1, mimo to, drużynie Startu Namysłów udało się zdobyć dwa trafienia w dosłownie ostatnich minutach meczu.Porażka wpłynęła bardzo pozytywnie na zespół, ponieważ kilkadziesiąt minut później, nadszedł czas na rewanż i potyczkę z drugim zespołem Startu Namysłów, tym razem lepsza okazała się drużyna AP Oleśnica, która po równie zaciętym meczu, zwyciężyła 1:0.

Wyniki poszczególnych meczów, pozwalały sądzić, że ostatnie spotkanie z Sokołem Marcinkowice zostanie rozstrzygnięte na korzyść APO. Stało się jednak inaczej i mimo konsekwentnej gry oraz ciągłego stwarzania sobie sytuacji podbramkowych przez podopiecznych Wojciecha Koksztysa, z końcowego wyniku cieszyli się koledzy z Sokoła Marcinkowice, którzy wygrali mecz 3:1, bezlitośnie wykorzystując swoje sytuacje podbramkowe. Podczas uroczystego zakończenia turnieju, każdy z chłopców otrzymał pamiątkowy medal a drużynie przyznano puchar. Który, jednomyślną decyzją, będzie pucharem przechodnim i co tydzień będzie zmieniał właściciela pośród zawodników biorących udział w zawodach.

 AP Oleśnica: Adaś Garbowski, Damian Markowski, Franek Spurek, Karol Góra, Kuba Zawaliński, Leon Kowal, Łukasz Prudaczuk, Oskar Lis oraz Piotr Osek.

– W pierwszej kolejności szczególne podziękowania należą się rodzicom, zarówno z AP Oleśnica, którzy postanowili tę niedzielę spędzić na boisku piłkarskim i gorąco dopingować swoje pociechy oraz rodzicom i trenerom Startu Namysłów, którzy zorganizowali i zaplanowali turniej, dosłownie co do minuty, a chłopcy nie tylko mogli cieszyć się kolejnymi meczami, ale również mogli liczyć na obficie zaopatrzony bufet. Następnie, ogromne gratulacje trzeba złożyć zawodnikom, którzy w trakcie piłkarskich zmagań radzili sobie doskonale. Pomimo, że drużyna złożona była w większości z chłopców o rok młodszych niż przeciwnicy, znakomicie zaprezentowali swoje umiejętności i w żadnym piłkarskim elemencie nie ustępowali starszym kolegom. Momentami, drużynie zabrakło jedynie szczęścia i koncentracji, którą skutecznie rozpraszały zapachy rozdawanych zapiekanek i słodkich wypieków. Wszyscy uczestnicy niedzielnych zmagań w Namysłowie, zasługują na wielkie brawa i najwyższe słowa uznania. – komentuje trener Wojciech Koksztys.

apo-bambinis-turnie_namyslow001

RED, źródło i fot. APO

REKLAMA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Wyświetl pełną wersję strony