B-klasa: problemy Poniatowic z zalewaniem boiska

B-klasa: problemy Poniatowic z zalewaniem boiska

Dla piłkarzy z Poniatowic własne boisko nie zawsze jest atutem. Mimo przeprowadzonych prac, mających poprawić odwodnienie murawy, ta po deszczu nie nadaje się do gry. 


REKLAMA

Kilka lat temu mieszkańcy Poniatowic doczekali się nowego boiska, które miało być dumą miejscowych piłkarzy i kibiców, a – w opinie tych z niego korzystających – niemal od początku aż do dzisiaj jest źródłem niekończących się jak dotąd problemów.

– Zrobili nam nowego boisko, ale szybko okazało się bublem. Już pod koniec 2013 roku potrzebna była poprawka. Wykonano aerację, nakłuto boisko i… ponownie zasiano trawę – opowiada Tomasz Lis z Klubu Sportowego Poniatowice, zwracają uwagę, że w jego opinii sianie trawy tuż przed zimą było niedorzecznością.

Mimo wykonanych pracy, problem z odprowadzaniem wody nie zniknął. – Mówili, że będzie ok, a woda jak stała tak stoi – słyszymy od pana Tomasza. Potem podjęto się kolejnych prac, mających na celu odwodnienie terenu. – Wykonany na wiosnę 2014 roku drenaż (kosztował 44 tys. zł brutto – przyp.red.) nie przyniósł efektu. Dziury zasypano potem tą samą ziemią, którą wcześniej wykopano, pozostawiając boisko w fatalnym stanie. Chyba gorszym niż wcześniej. Po robotach pozostały kamienie, gruz, nawet pręty z boiska wystawały. Do dzisiaj nie jesteśmy go w stanie doprowadzić do stanu godnego użytkowania – mówi nam przedstawiciel drużyny z Poniatowic. Wszystkie etapy prac przy boisku zostały szczegółowo udokumentowane na zdjęciach.

Ale stan murawy to nie jedyny problem, z którym borykają się jej regularni użytkownicy, reprezentujący miejscowość w rozgrywkach B-klasy. – Pozwolenie od DZPN-u na grę otrzymaliśmy warunkowo. Pan Filip Dębski poinformował nas, że gra na takim zalanym obiekcie nie jest dopuszczalna. Jednocześnie dodał, iż wymogiem jest też posiadanie zaplecza sanitarnego. W przeciwnym razie boisko nie otrzyma licencji na przyszły sezon. Już dwa lata czekamy na elektrykę i wodę. Wszystko musimy robić na swój koszt, ale nie jest stać nas to, kiedy utrzymanie boiska to syzyfowa praca – mówi nam pan Tomasz.

I nie ukrywa, że jeśli sytuacja się nie zmieni niewykluczony jest najgorszy z możliwych scenariuszy. – Będziemy zmuszeni po końcu obecnego sezonu opuścić na stałe boisko, a w przypadku braku innego obiektu drużyna zostanie rozwiązana – kończy zawodnik klubu z Poniatowic.

REKLAMA
  1. ...

    Jak tam ma sie nie utrzymywać woda jak boisko jest na położone na podmokłym terenie 3-5m dalej znajduje sie staw.

    (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Wyświetl pełną wersję strony