A-klasa: zwycięskie Solniki w derbach, Lotnik rozbity na szczycie

Druga kolejka A-klasy udana była tylko dla LZS-u Solniki Małe. Zespół Przemysława Kwietnia z kompletem zwycięstw w tabeli jest drugi, ustępując gorszym bilansem bramek KS-owi Oława. 


REKLAMA

Wspomniany wcześniej LZS mierzył swoje siły z Zenitem Międzybórz w derbach powiatu oleśnickiego. Krzysztof Michalewski i jego koledzy na boisku w Międzyborzu zwyciężyli 3:1. Jako pierwsi bramkę zdobyli gospodarze, a było to w 21 minucie, kiedy to Grzegorz Żukowski pokonał Łukasza Pustelnika. Najlepiej w szeregach solniczan zaprezentował się Mateusz Napieraj, który dwukrotnie wpisał się na listę strzelców. Po raz pierwszy zrobił to w 25 minucie. Więcej bramek w pierwszej odsłonie nie ujrzeliśmy. Po zmianie stron gole zdobywali tylko goście z Solnik Małych. W 67 minucie Michał Kubot nie zdołał obronić strzału Kacpra Magiery, a w ostatniej minucie podstawowego czasu gry bramkarz Zenitu był bezradny przy drugim trafieniu Napieraja. Ponadto przez kwadrans zawodnicy z Solnik Małych musieli radzić sobie w dziesięciu, bo czerwony kartonik obejrzał Sebastian Leszczyszyn.

Zenit Międzybórz: Kubot- Jasiuk, Kogut, Kupczyk, Kusza(46 Dzikowski), Płoch(90 Nóżka), Szeliga(46 Mak), Sztukowski, Warkocz(90 Okoń), Wlazło, Żukowski.

LZS Solniki Małe: Pustelnik- Czachor(84 Osiewała), R.Golimowski, Janeczek, Leszczyszyn, Lucer(71 Głód), Wieczorek, Stęplowski(46 Doliński), Michalewski, Napieraj, Magiera(89 Czyż).

W pokonanym polu spotkanie kończyła Pogoń Syców, która musiała uznać wyższość Burzy Chwalibożyce 1:2. Pierwsze pięć minut spotkania należało do gości z Sycowa i zostało okraszone bramką Pawła Krapińskiego. Później już było tylko gorzej dla podopiecznych Mariusza Tęsiorowskiego. W 40 minucie arbiter główny tego spotkania pokazał dwie czerwone kartki. Jedna z nich powędrowała do Patryka Stanka z Pogoni, a drugą obejrzał Piotr Kwiatowski z Burzy, ten sam, który tydzień temu obejrzał czerwony kartonik w spotkaniu z LZS-em Solniki Małe. Jeszcze przed przerwą, w ostatniej minucie pierwszej połowy Marek Chowaniak ustalił wynik spotkania. Pierwszą bramkę zdobył w 31 minucie, a drugie trafienie zaliczył w ostatniej minucie podstawowego czasu gry pierwszej połowy. Po dwóch kolejkach Pogoń w tabeli jest dwunasta.

Pogoń Syców: Janicki- Dryka, Górny, Haraziński(46 Balcer), Karpiński, Kociński(60 Potoniec), Stanek, Tomczyk, G,Traler, W.Traler, Zawierta.

Wysoką porażkę zanotowali zawodnicy Mirosława Mularczyka, jego Widawa Stradomia przegrała aż 1:8 z KS-em Oława. Jakby tego było mało wszystkiego dziewięć bramek zdobyli zawodnicy z Oławy. Już w 5  minucie strzelanie rozpoczął Piotr Kosecki, który skierował piłkę do własnej bramki. Dwie minuty później do wyrównania doprowadził Karol Nikodem. W następnej akcji po raz drugi bramkarza Stradomii pokonał Wojciech Czerniak. Ten sam zawodnik drugi raz na listę strzelców wpisał się w 14 minucie. W 25 minucie wynik podwyższył Mateusz Dobkowski. 40 minuta to bramka na 5:0 zdobyta przez Artura Gancarczyka. Dwie minuty przed przerwą wynik podwyższył Dobkowski, dla którego była to druga bramka w tym meczu. Po zmianie stron piłkę do bramki zawodników ze Stradomii skierowali Jakub Kulczycki oraz Michał Łuczak, ustalając wynik spotkania. Widawa zajmuje szóste miejsce w tabeli.

Rozgromiony został także Lotnik Twardogóra. Zespół Grzegorza Maligi po wysokiej wygranej w pierwszej kolejce musiał przełknąć gorycz porażki, ulegając aż 1:6 Orłowi Prusice. W pierwszych czterdziestu pięciu minutach padły trzy bramki dla Orła. Pierwszą z nich zdobył w 34 minucie Hubert Miara. Kolejne dwa gole w tej odsłonie były autorstwa Grzegorza Rajtera. Po przerwie, jak się później okazało honorowe trafienie dla Lotnika zdobył Mateusz Surma. W drugiej odsłonie Piotra Bagana pokonali jeszcze Paweł Gryz, Jakub Figura oraz Igor Gajewski. Lotnik po tej porażce jest na siódmej pozycji.

Lotnik Twardogóra: Bagan- Domian, Kodyra(63 Kocemba), Leszczyński(68 Grabowski), M.Lotka, Matysiak(46 Grzesiak), Schubert(80 Starczewski), Skorupa, Stępień, Sztochel, Surma.

REKLAMA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Wyświetl pełną wersję strony