A-klasa: Grom postraszył Olimpię, grad goli w Zbytowej, Solnikach i Sycowie

Przedostatnia kolejka w grupie III piłkarskiej „serie A” przyniosła nam niemałe emocje. Sensacją pachniało zwłaszcza w Szczodrowie.


REKLAMA

Walczący o utrzymanie gospodarze niespodziewanie już w 7. minucie objęli prowadzenie i po golu Sławomira Ziemiańskiego na tablicy widniał wynik 1:0 dla Gromu. Mało tego, kwadrans później przyszło podwyższenie. Do siatki gości z Oleśnicy trafił bowiem Jakub Wlazło.

Zespół pod wodzą trenera Grzegorza Grafa nie złożył jednak broni i tuż przed przerwą zdobył kontaktową bramkę, której strzelcem był Sławomir Polak. W 60. minucie remis dla Olimpii uratował Patryk Sopart, jak się okazało ustalając końcowy wynik na 2:2. Swój mecz pewnie wygrał Energetyk Siechnice, zapewniając sobie mistrzostwo, więc kończący sezon mecz na szczycie będzie już tylko pojedynkiem o prestiż.

Kanonadę obejrzeli kibice w Sycowie, gdzie padło aż siedem goli, a Pogoń pokonała wyżej notowaną Polonię Miłoszyce. Już w 2. minucie worek z bramkami rozwiązał Wojciech Dryka, ale chwilę potem wyrównał Piotr Wyrzykowski. Zespoły strony zmieniały przy prowadzeniu gości i bramce Pawła Łodygi.

W 65. minucie znów był remis, bo trafił Szymon Balcer. Szybko odpowiedział jednak Łodyga i znów krok przed byli przyjezdni. Dłużny nie pozostał Balcer i znów stan rywalizacji się wyrównał. Bohaterem Sycowa został w 90. minucie Łukasz Kociński, strzelając zwycięską bramkę dla Pogoni na 4:3.

Wielkie strzelanie miało miejce także w Solnikach Małych. Show dali Mateusz Napieraj i Kacper Magiera. Na prowadzeniu pierwsi byli jednak rywale z Polonii Wrocław. W 21. minucie na listę strzelców wpisał się Kamil Malec. Wyrównał Napieraj, lecz wrocławianie nie dawali na wygraną i już trzy minuty później znów prowadzili – 2:1 po bramce Grzegorza Koreckiego. Solczanie wyrównali ponownie, pięć minut przed zejściem do szatni za sprawą Magiery.

W drugiej odsłonie strzelali już tylko piłkarze Przemysława Kwietnia. W 69. minucie Napieraj dał prowadzenie 3:2, podwyższył po kolejnych dziesięciu minutach Magiera, a za moment wynik śrubował raz jeszcze Napieraj, kompletując hat-tricka. W doliczonym czasie zwycięstwo 6:2 przypieczętował Łukasz Pstrocki.

Postrzelał sobie też Zenit Międzybórz, który wybrał się do Zbytowej. Już po pierwszej odsłonie było po meczu. Międzyborzanie zaaplikowali gospodarzom pięć bramek. Zbytową tuż po pierwszym gwizdku napoczął Mikołaj Plichta. Potem w przeciągu pięciu minut trafiali kolejno Sylwester Płoch, Tomasz Bedka i ponownie Plichta. Płoch zatrzymał się dopiero na czterech bramkach. Swojego gola numer dwa zdobył jeszcze przed przerwą, a pozostałe dwie bramki dołożył w końcówce. W doliczonym czasie gry honor Zbytowej uratował Przemysław Ciszewski.

REKLAMA
  1. Kibic Lotniska

    DOLPASZ SKOKOWA – LOTNIK TWARDOGÓRA 0-1

    LOTNIKÓW ZAPEWNIŁ SOBIE BYT A KLASOWY NA KOLEJKĘ PRZED KOŃCEM GRATULACJE DLA ZESPOŁU OD KIBICÓW LOTNIKÓW DLA ZESPOŁU DZIAŁACZY I TRENERA MALIGI

    (0)
  2. Kibic

    Jeśli Olimpii marzy się awans do okręgówki z 2 miejsca to muszą walczyć do końca,bo inna drużyna może ich w końcówcym rozrachunku wyprzedzić…

    (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Wyświetl pełną wersję strony