Karatecy Hikari wrócili z nadmorskiego obozu

Karatecy Hikari wrócili z nadmorskiego obozu

Zakończyła się właśnie III edycję obozu sportowo – rekreacyjnego Hikari nad Bałtykiem.

W tym roku bazą wypadową podopiecznych KS Hikari Oleśnica był ośrodek Haryzma zlokalizowany w Niechorzu. – Przez 10 dni ciężko trenowaliśmy, opalaliśmy się na plaży, uczestniczyliśmy w różnych indywidualnych i drużynowych grach i zabawach.Z czystym sumieniem możemy powiedzieć, że był to jak do tej pory najmocniej przepracowany obóz przez naszych zawodników – mówi sensei Anna Koper.

REKLAMA

Dwa treningi dziennie oraz poranna zaprawa spowodowała, że pod koniec turnusu trenerzy mogli podziwiać wspaniałe starty podczas turnieju obozowego. W tym roku duży nacisk położony był na formy kumite: Jiyu Ippon Kumite oraz Kogo Kumite. Szkolono się też w nowych formach kata oraz doskonalono kihon.

~ Pomiędzy treningami spędzaliśmy czas na aktywnym wypoczynku i tak awansowaliśmy ze stanowiska „majtka pokładowego” na marynarza i odnaleźliśmy skarb ukryty przez brodatego pirata, niczym tarzan skakaliśmy miedzy drzewami w parku linowym. Trzymaliśmy kciuki za swoją drużynę podczas zabaw integracyjnych, team buildingowych, czy podczas zabaw „1 min to win” – relacjonuje opiekun naszych karateków.

Współpraca okazała się owocna, czego efektem było piękne zdjęcie z latarni morskiej czy stabilne piramidy zrobione zarówno przez najmłodszych jak i najstarszy zawodników. Praca zespołowa pozwoliła również wykonać wspaniałe rzeźby z piachu czy malowidła wykonane palcami na szarym papierze.

– Dzięki dobrej współpracy odtańczyliśmy wzorowo Belgijkę, Chocolade i inne tańce. Mieliśmy okazję pośmiać się podczas występów kabaretowych przygotowanych przez naszych karateków, a na dyskotekach graliśmy pierwsze skrzypce otrzymując od DJ niejednokrotną pochwałę za świetną zabawę. Współpraca drużynowa pozwoliła szybko odnaleźć odpowiedzi na nurtujące pytania dotyczące ośrodka oraz trafić szczęśliwie do domu po trudnej grze terenowej – opowiada A.Koper.

Oprócz zabaw grupowych każdy mógł zabłysnąć swoimi umiejętnościami i sprawnością podczas igrzysk olimpijskich czy wykonać kilka szybkich ślizgów na folii. A nowi obozowicze godnie zostali włączeni do grona karateków podczas obozowego chrztu. Nie zabrakło również treningu w morzu, przy akompaniamencie fal morskich i bogatej widowni na plaży.

– I tak niczym z bicza strzelił minęło pierwsze 10 dni wakacji. W tym miejscu chcieliśmy podziękować wszystkim zawodnikom za udział, zaangażowanie podczas treningów, uśmiech podczas zabawy i dobrego ducha dnia codziennego. Dziękujemy sensei Nikoli i pani Marlenie za poświęcenie, 100% fachowości i mnóstwo pozytywnej energii przekazywanej uczestnikom oraz Panu Jackowi za bezpieczną podróż – podsumowuje prezes klubu Hikari.

RED, źródło i fot. KS Hikari

REKLAMA
Wyświetl pełną wersję strony